czwartek, 2 czerwca 2011

Jak to z tą Alterrą jest?

Większość produktów marki Alterra posiada certyfikat BDIH, który nadawany jest gdy produkt spełnia m. in.  następujące kryteria:


  • przez cały cykl produkcji nie będą wykonywane testy na zwierzętach

  • zakaz stosowania surowców pochodzących od martwych zwierząt (np. olej żółwi, olej z norki, tłuszcz z świstaka, kolagen zwierzęcy) 


  •  
    Jednak na każdym produkcie jest znaczek ROSSMANN'a, który przyznał iż testuje swoje produkty na zwierzętach. Dodatkowo Alterra nie znajduje się na liście cruelty free  ani na niemieckiej liście PETA.

    Jak to więc jest? Czy Alterra testuje czy nie testuje? Oto jest pytanie.

    Zanim zaczęłam zastanawiać się nad tym problemem, skuszona certyfikatem BDIH, kupiłam kilka produktów Alterry. Teraz już wiem, że więcej tego nie zrobię, bo nawet jeśli sama Alterra jest cruelty free to pieniądze ze sprzedaży tych kosmetyków trafiają do testującego koncernu. Ponadto same kosmetyki ( te które mam) nie przypadły mi do gustu.

    Skoro już je mam to zrecenzuję.


    Tonik i mleczko Anti-Age z serii z orchideą.



    Cechy wspólne:

    Bardzo ładne i wygodne opakowania po 150 ml. Urzekły mnie kolory, bo uwielbiam róż i te orchidee :) Jednak z obawy przed rozlaniem się zawartości bałabym się je wziąć na wyjazd, gdyż bardzo łatwo się otwierają.

    Zapach dość przyjemny, ale nie powalający. Trochę mdły i intensywny. Na pewno nie orchideowy ani inny kwiatowy. Ale jak zawsze zapach to kwestia gustu.





    Tonik przyjemnie tonizuje, jednak pozostawia lepką, nieprzyjemną warstwę na twarzy. Nie nadaje się dla wrażliwców - podrażnia, być może ze względu na alkohol wysoko w składzie:


    Nie używam, go więc do twarzy, ale znalazłam mu alternatywne zastosowanie. Łagodzę nim podrażnienia po depilacji nóg- pomaga w pozbyciu się czerwonych krostek na łydkach, które mam zawsze po użyciu depilatora. 
     

     
    Mleczko ma standardową konsystencję, nie rozlewa się. Ciężko jednak zmywa się nim makijaż. Poza tym, tak samo jak tonik, nie jest wystarczająco delikatne dla posiadaczy wrażliwej cery. Zawiera wysoko w składzie alkohol. Dodatkowo może zapychać, ze względu na glicerynę.

    Skład:
     

    Dla mleczka też zalazłam inne zastosowanie. Mieszam je z mieloną kawą, dodaje kilka kropli oleju i mam gotowy peeling do twarzy i ciała :) Tak na marginesie to kawowy peeling jest naprawdę świetny, jeśli jeszcze nie próbowałyście to polecam. Kawa może być mieszana nie tylko z mleczkiem ale i z balsamem, kremem, olejem, oliwką, żelem do twarzy lub pod prysznic- co kto lubi.


    Dezodorant w kulce z melisą i szałwią to mój ostatni produkt z Alterry i totalny BUBEL.
     
     
     
    Nie chroni ani przed potem, ani przed nieprzyjemnym zapachem w ogóle!
    Po nałożeniu daje przyjemne uczucie odświeżenia, które trwa kilka sekund, a później jakby wszystko znikało. Zapach dezodorantu jest ziołowy i ostry, ale zaraz znika.
    Przynajmniej nie brudzi ubrań, ale chyba dlatego, że wyparowuje całkowicie ze skóry. 
    Zero efektu!



    Skład:
     


    Niestety nie znalazłam dla niego, żadnego zastosowania. Macie jakiś pomysł?
     
    Podsumowując: stanowcze NIE dla  Alterry.

    49 komentarzy:

    1. Mam z alterry balsam do ciała o zapachu liczi i brzoskwini i wcale nie jest taki zły. Raz przymierzałam się do zakupu tego mleczka i toniku, ale zapach totalnie mi nie podszedł :(

      OdpowiedzUsuń
    2. Alterra wzbudziła duże nadzieje, a potem entuzjazm oklapł, bo co czytam recenzję, to negatywna opinia..

      OdpowiedzUsuń
    3. A ja z Alterry jestem zadowolona, choć nie kupowałam produktów do twarzy, zrobiłam też recenzje u siebie na blogu.

      Ja doszłam do wniosku, że w Rossmanie kupuje tylko Alterrę, może im więcej ludzi będzie ją kupować, tym bardziej da to Rossmanowi do myślenia jakie są oczekiwania konsumentów..

      Generalnie uczucia mam bardzo mieszane..

      OdpowiedzUsuń
    4. Ja nie kupuję alterry - jest tyle kosmetyków nietestowanych na zwierzętach na rynku, że głowa mała. Myślałam, że prod. tej firmy są jakieś strasznie fajne, bo na jaki blog nie wejdę to wszyscy robią obfite recenzje, ale ponieważ należą do rossmanna to nie kupuję. I już! :)

      OdpowiedzUsuń
    5. oj, nie wiedziałam ze rosman testuje na zwierzętach, ide obejrzeć co tam mam w szafce, i mam nadzieje ze nic takiego nie znajdę:(

      deo z altry tez miałam, nie brudziu obrań, nie śmierdziało, ale plamy mokre się robiły.

      OdpowiedzUsuń
    6. z Alterry bardzo lubię produkty do włosów
      i mleczko do demakijażu ;)

      OdpowiedzUsuń
    7. Dziękuję za dodanie do obserwowanych, również dodaję. :)

      OdpowiedzUsuń
    8. Szukam właśnie takich osób jak Ty, które angażują się w to co robią i wkładają w to mnóstwo pracy, byłabym niesamowicie wdzięczna, gdybyś dołączyła do załogi FF. Możesz podjąć współpracę stałą bądź luźną - możesz pisać właśnie o kosmetykach, ale wszystko zależy od Ciebie! Wszystkie informacje znajdziesz na
      http://fuckinfashion.blog.onet.pl

      OdpowiedzUsuń
    9. Jak dla mnie, zbytnio ta firma kombinuje, a to zawsze jest podejrzane. Gdyby chociaż mieli dobre produkty, to może, może. Te jednak są zupełnie przeciętne.

      OdpowiedzUsuń
    10. Witam,
      zostałaś otagowana. :)
      http://czarodzielnica.blogspot.com/2011/06/top-10-award.html
      Pozdrawiam serdecznie!

      OdpowiedzUsuń
    11. Łał, nie zdawałam sobie sprawy nawet z tego paradoksu nietestowanej na zwierzętach Alterry. Mi się te produkty jak najbardziej sprawdzają, ale jeśli znajdę coś, co rzeczywiście jest nietestowane z powodu idei a nie tylko znaczka będącego częścią reklamy, to na pewno pójdę w stronę tego produktu, jeśli będzie działał dobrze. Bardzo ciekawy blog btw:) Dziś mam szczęście do odkrywania blogspotowych perełek. Pozdrawiam!

      OdpowiedzUsuń
    12. Szczerze mówiąc nie slyszałam nigdy o tej firmie.
      Ale chyba żadnej straty nie ma:)

      http://dziewczynakomornika.blogspot.com/

      OdpowiedzUsuń
    13. bardzo przydatny post, pozdrawiam!

      OdpowiedzUsuń
    14. Nie kupię:D Dzięki za recenzję, przydatna!!!! Pozdrawiam Kamcia z woman-revolution.blogspot.com

      OdpowiedzUsuń
    15. rewelacyjny bloggggg!:*

      zapraszam: http://roxyolsen.blogspot.com/

      OdpowiedzUsuń
    16. Mam kilka produktow Alterry, ktore bardzo polubialm i bede uzywac bo mi pasuja:-) Co prawda jest kilka takze bubli ale kazda firma je ma, co do reszty to juz indywidualna kwestia -mnie to nie przeszkadza ale szanuje Twoje podejscie:)

      OdpowiedzUsuń
    17. haha też tak mam,że tego co nie używam do twarzy jest świetne na stopy!
      ----
      u-majorki.blogspot.com

      OdpowiedzUsuń
    18. Zostałas otagowana:)
      http://ssylvkaa-makijaz.blogspot.com/2011/06/jak-mieszkaja-twoje-kosmetyki-tag.html

      OdpowiedzUsuń
    19. ślicznie tu zapraszam do nie ;*

      OdpowiedzUsuń
    20. bardzo fajny blog i super, że wybierasz świadomie i etycznie! :) tak trzymac!
      ja tez staram się wybierac kosmetyki nietestiwane i w miare naturalne!
      pozdrawiam i życze wytrwalosci i powodzenia w dalszych poszukiwaniach :)

      OdpowiedzUsuń
    21. Zostałaś otagowana ! :))

      http://toaletka.blogspot.com/2011/07/zostaam-otagowana.html

      OdpowiedzUsuń
    22. miałam balsam tej firmy i byłam nim rozczarowana...
      Pozdrawiam :)

      OdpowiedzUsuń
    23. Otagowałam Cię :) Zapraszam:
      http://kotwilka.blogspot.com/2011/07/one-lovely-blog-award.html

      OdpowiedzUsuń
    24. Otagowałam Cię. Zapraszam :)
      http://czarodzielnica.blogspot.com/2011/07/one-lovely-blog-award.html

      OdpowiedzUsuń
    25. Zostałaś oTAGowana! Byłoby mi miło, gdybyś odpowiedziała na tag Jak mieszkają twoje kosmetyki.

      http://zmakeupizowani.blogspot.com/2011/07/tag-jak-mieszkaja-twoje-kosmetyki.html

      OdpowiedzUsuń
    26. Zostałaś otagowana :)
      http://szminka-po-lustrze.blogspot.com/2011/07/make-up-blogger-award.html

      OdpowiedzUsuń
    27. nie próbowałam nigdy tych produktów może kiedyś
      Pozdrawiam
      Zapraszam do mnie ;)

      OdpowiedzUsuń
    28. No właśnie, co z Tobą? Zniknęłaś na dobre, a tu tyle osób się dobija? Gdzie jest Twoja szminka to połowa problemu przy fakcie, że nikt nie wie gdzie jest Agata! :P

      OdpowiedzUsuń
    29. ciekawa jestem tego mleczka i toniku, fajnie tu u ciebie, jeśli chcesz to zajrzy do mnie zapraszam ;) http://juliax96-make-upandfashion.blogspot.com/

      OdpowiedzUsuń
    30. Sama jestem ciekawa jak to z nią w końcu jest.Ja miałam balsam do ciała , ale akurat mnie przypadł do gustu.
      Pozdrawiam:)

      OdpowiedzUsuń
    31. Zapraszam do udzialu w konkursie na moim blogu
      http://samanita-makeup.blogspot.com/2012/01/konkurs-makijazowy.html

      OdpowiedzUsuń
    32. Ja uwielbiam Alterrę, bardzo dobrej jakosci produkty za bardzo niska cenę. Wypróbowałam kazdego kosmetyku z ich asortymentu, wiekszośc super. Polecam :)

      OdpowiedzUsuń
    33. Tez sie zastanwaiłąm nad tym, i teraz już wiem ze napweno nie będe kupowac :(
      szkoda ze w dalszym ciagu tyle firm testuje na zwierzetach.

      Obserwuję i zaprszam do mnie :)

      OdpowiedzUsuń
    34. bardzo fajna recenzja:)
      zapraszam do siebie w wolnym czasie:)
      http://mesmerize87.blogspot.com/

      OdpowiedzUsuń
    35. Otagowałam Cię: http://czarodzielnica.blogspot.com/2012/04/tag-musze-to-miec-tag-5-kosmetycznych.html
      Zapraszam do zabawy :-)

      OdpowiedzUsuń
    36. Co do Rossmanna, który sprzedaje testowane i nietestowane. Na tej samej zasadzie: idziesz do sklepu spożywczego i mają tam zarówno mięso, jak i warzywa. Pieniądze, które wydasz na warzywa dostają się jednak do kieszeni sprzedawcy, który oferuje też mięso, ergo wspierasz też pośrednio przemysł eksploatujący zwierzęta. Myślę, że nie ma co się zadręczać - zawsze w jakiś tam sposób swoim konsumenckim wyborem kształtujesz rynek, a kształtując go w stronę rozwiązań cruelty-free może na przestrzeni kolejnych lat będziemy mieć więcej i więcej produktów nietestowanych, bo firmy zauważą popyt i postanowią zmienić swoją politykę. To przecież i tak bardzo duży krok naprzód ze strony Rossmanna, że wprowadził takie certyfikowane kosmetyki. Myślę, że może być już tylko lepiej.

      OdpowiedzUsuń
    37. I'm so glad to have found your blog. I really enjoy flipping through your blog posts. If you have a chance, please visit/follow my fashion blog. Your supports will mean a lot to me. Thank you so much in advance. I look forward to reading more of your future blog posts and hope to hear from you soon!!! Have a great day!!!

      OdpowiedzUsuń
    38. Świetnie, że akurat tutaj trafiłam, bo zastanawiałam się nad kupnem kilku kosmetyków z tej firmy.
      Poza tym blog bardzo przyjemny, czytelny i konkretny;)
      Pozdrawiam, Wiola z niebieskieszpilki92.blogspot.com

      OdpowiedzUsuń
    39. Czyli już wiem czego nie kupować:)
      BTW zapraszam na moje pierwsze rozdanie na blogu:)
      http://kosmetykiimoda.blogspot.com/2012/07/pierwsze-rozdanie-na-trendis.html?spref=fb

      OdpowiedzUsuń
    40. UWAGA: Rossmann nie testuje na zwierzętach!!!
      "Aby nie było tak smutno i zniechęcająco – nie zawsze firmy przechodzą na złą stronę mocy. Niektóre robią totalną niespodziankę, którą ostatnio zrobił Rossmann, zmieniając oświadczenie ws. testowania na zwierzętach – od niedawna można bez wyrzutów sumienia chodzić do drogerii Rossmann i kupować produkty „by Rossmann” (a jest w czym wybierać, ostatnio blogerki wręcz oszalały na punkcie tanich jak barszcz produktów firm takich jak: Alterra, Babydream czy Isana)."
      cytat z: http://publiczna-pralnia.blogspot.com/2012/04/zamieszanie-i-zmiany-na-listach.html

      OdpowiedzUsuń
    41. Żadna europejska firma nie może testować kosmetyków na zwierzętach już trzeci rok (zakaz obowiązuje). Rossmann takową firmą jest, więc...

      OdpowiedzUsuń
    42. Witam! Dałam Ci wyróżnienie w Libster blog http://make-up-naszpilkach.blogspot.com/2012/11/libster-blog-wyroznienie.html zapraszam do zabawy :)

      OdpowiedzUsuń
    43. Zapraszam po odbiór wyróżnienia na http://lilesly-inspirations.blogspot.com/2012/11/przed-weekendowo-wyroznienie-libster.html

      OdpowiedzUsuń
    44. Ja nie przepadam za alterrą. Zapraszam do mnie: zwierzenia-kosmetykomaniaczki.blogspot.com

      OdpowiedzUsuń
    45. Im więcej człowiek szuka informacji na ten temat, tym bardziej to wszystko zagmatwane ;( Byłam pewna, że Alterrę mogę obdarzyć zaufaniem, lubię ich odżywkę z granatem i olejki. Aby się nie zadręczać skąd pochodzi mój kosmetyk właśnie tworzę własne myjadło do ciała i włosów:D I ufam, że zakupione składniki nie były testowane... oszaleć można, ale się nie poddaję :D
      pozdrawiam i życzę powodzenia w poszukiwaniu naturalnych kosmetyków, dodaję bloga do ulubionych:)

      OdpowiedzUsuń
    46. aaa, właśnie zauważyłam, że od 2 lat go nie prowadzisz ;) szkoda!

      OdpowiedzUsuń
    47. Nie próbowałam ich nigdy ale chyba nic przez to nie straciłam :)
      Pozdrawiam

      OdpowiedzUsuń
    48. Chciałabym otworzyć swój salon kosmetyczny i zastanawiam się nad tym gdzie kupić konsola fryzjerska dwustronna i jeszcze kufry fryzjerskie. Wiem jednak, że jest to bardzo duża inwestycja i sporo pieniędzy musiałabym wydać za jednym razem. Z drugiej strony i tak wyjdzie mi to taniej, niż miałabym kupować każde urządzenie z osobna... Gdzie najlepiej szukać takich sprzętów? Czy możecie polecić jakąś hurtownie? Czy warto zamawiać przez Internet? Wybrałam sklep Newfacebeauty.pl, http://lampa-lupa.pl/, http://myjka-ultradzwiekowa.pl/, http://e-hurtownia-kosmetyczna.pl/.

      OdpowiedzUsuń

    Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...